sobota, 5 marca 2016

CZŁOWIEK BEZ OSOBOWOŚCI

Po co pytasz mnie pielgrzyma
skąd te chęci nie na miejscu
każdy z nas jest przecież inny
i to właśnie sprawia
,że jesteśmy razem
Przechodzę spokojnie przez zgiełk
zatraciłem już wiarę we wszystko
nie ma Boga,nie ma świata
nie ma nic,tylko to
co koi pragnienia mego serca
To bunt przeciw aspektom
wiara ,nadzieja i pamięć
nieustanne tworzenie i doznawanie
eksplozja własnej osobowości
przekonań ,zachowań,wolności
Co dziś dają idee
wolność sumienia , wyznania
i wiara w ten świat
techniki wojen i zagłady
Co jeszcze zostanie z moich lat
gruzy,popiół i diament
utopia,bezsens i nicość
wszystko,co nie ma wartości
ruchy,doktryny nakazy
i ja-człowiek bez osobowości ...
b.szot.

 
Pod osłoną nocy,
gdy śpią zawistne spojrzenia.
Rozmowa nasza się toczy,
trudna,bolesna,bez wytchnienia.

Chłoniemy każde słowo,
każdy gest i westchnienie.
Odnajdując w tym radość na nowo
nawet, gdy rozmową jest milczenie.

Trwamy w błogim zapomnieniu,
zawieszeni na życiodajnym drzewie.
Nie myśląc o istnieniu nieba,
skoro niebo nic o nas nie wie.

Chowamy zmęczone twarze,
w skrywanym grymasie cierpienia.
Odwlekając chwilę trudną i okrutną,
kiedy powiemy życiu do widzenia...
b.szot.