KROPLA ŚNIEGU
Za oknem spadł pierwszy śnieg.
Wciąż jeszcze ulotny,
taki sam jak Ty.
Kiedy go wziąć do ręki,
znika jak zaczarowany,
a w ręku pozostaje mała kropla wody.
Przeźroczysta,spływająca gdzieś w dół,
gdzie nikt jej nie odnajdzie.
Trochę wygląda jak ja.
I tylko nikt nie zauważył,
że tak na prawdę,
w tej małej kropli,
wody była tylko cząstka,
a większość stanowiła łza.
Bo w niej,w tej kropli,
można zawrzeć całe nasze życie.
Przemija tak szybko,
jak ona spada.
Jest takie przeźroczyste,
jak ona bezbarwna.
I zniknie tak samo szybko,
jak ona się pojawiła,
na mojej ręki brzegu.
Tak,że nawet czasem
nie zdążymy zauważyć,
że w ogóle była.
Ta mała kropla
roztopionego białego śniegu...
b.szot.